Rok 1951 w Sosnowcu czyli historia pewnego samolotu

Kilka lat po zakończeniu drugiej wojny światowej, w centrum Sosnowca, mieszkańcy mogli zobaczyć…. samolot. W 1951 r. ustawiono go, przy pomocy dźwigu, na odpowiednio przygotowanym postumencie. Większość przechodniów traktowała ten nowy element krajobrazu jako zwykłą kopię oryginału, zbudowaną w skali mniejszej niż te w powstających w tym czasie modelarniach.

Prawda była jednak inna. Był to autentyczny samolot, który do niedawna jeszcze latał. Jego historię, w latach 80. XX w., częściowo odtworzył pasjonat historii lotnictwa – Andrzej Morgała.

W 1946 r. kierownik grodzieckiej szkoły szybowcowej, wybitny sosnowiecki modelarz i pilot – Stanisław Meus (1920-1983) został poinformowany, iż w Zawierciu znajdują się „niezidentyfikowane zdobyczne samoloty”.

Po zakończeniu drugiej wojny światowej S. Meus brał udział w odbudowie polskiego lotnictwa. Zajmował się poszukiwaniem pozostawionego przez Niemców na terenie Polski sprzętu lotniczego, który był następnie dostarczany do zakładów remontowych.

W krótkim czasie udało się je przewieźć do obecnej dzielnicy Będzina – Grodźca, gdzie trafiły do szkolnej składnicy sprzętu, ulokowanej na terenie majątku należącego przed drugą wojną światową do rodziny Ciechanowskich. Okazało się że były to wraki Moeller  Stomo 3V3. Początkowo chciano odbudować te samoloty, tak aby były zdatne do lotu. Niestety ich stan techniczny był na tyle zły (częściowo zniszczone pokrycie, rozklejone wręgi, brak silników oraz kół od podwozia), iż ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu.

W roku 1948 grodziecka szkoła szybowcowa przestała istnieć. Pozostał po niej hangar szybowcowy, którego ruiny do dzisiaj znajdują się na wzgórzu Parcina. Wówczas w obliczu zamknięcia szkoły szybowcowej, S. Meus i jego współpracownicy musieli szybko podjąć decyzję, co począć z przywiezionymi samolotami. Zdecydowano przetransportować je do Sosnowca. I tak też się stało.

Tam pieczę nad nimi sprawował Oddział Miejski Ligi Lotniczej, którego kierownikiem był wspomniany S. Meus. Po trzech latach podjął on decyzję, aby odbudować jeden z samolotów, tak aby stał się on elementem promocji Ligi Lotniczej. Projekt okazał się dużym wyzwaniem dla pomysłodawcy. Realizowano go w niezwykle trudnych warunkach. Samolot był remontowany na…. podwórzu sosnowieckiej kamienicy, przy ul. Wiejskiej. Do tego przedsięwzięcia wykorzystano modelarnię pozostającą w dyspozycji Ligi Lotniczej.

Oddajmy teraz głos Andrzejowi Morgale, który w szczegółowy sposób przedstawił proces odbudowy wspomnianego samolotu: „Oprócz kompletnego remontu pokrycia, uzupełniono brakujące wręgi i żebra. Wykonano nową osłonę kabiny, nowe koła podwozia i dodatkowe usztywnienie stateczników usterzenia ogonowego. Ponieważ nie było silnika – wykonano nowy przód osłony z osią i piastą do mocowania śmigła. (…) Pomalowany na kolor kości słoniowej, z czerwonymi elementami ozdobnymi, przedstawiał się nader efektownie. Na osłonie silnika umieszczono napis „Liga Lotnicza Sosnowiec”, na kadłubie i skrzydłach symboliczną rejestrację SP-OLL, a na stateczniku pionowym emblemat Ligi Lotniczej”.

Nieco inną wersję wydarzeń przekazał mi wieloletni instruktor modelarski, badacz historii zagłębiowskiego modelarstwa – Kazimierz Rauchfleisch. Źródłem jego wiedzy w tej materii są m.in. relacje modelarza – Józefa Mędrka i nieżyjącego już powojennego kursanta szybowcowego na Parcinie – Adama Popiela. Oto ona: „Wraki dwóch samolotów Moeller, FW-44 Stiglitz, jak i znaczna ilość sprzętu lotniczego znajdowała się po zakończeniu drugiej wojny światowej na Parcinie. Dlatego też bezpieka opieczętowała hangar, co de facto uniemożliwiło organizowanie lotów szybowcowych. Fakt ten potwierdza J. Mędrek. Meus ściągnął szybowce zdeponowane w kinie w Siewierzu jak i na Panewnikach. Na ściąganie sprzętu lotniczego miał upoważnienie ówczesnego wojewody gen. Ziętka. Sprzęt, który znajdował się na Parcinie był ewakuowany z wytwórni Moellera w Zawierciu, a dewastacji uległ podczas transportu. Niewykluczone, że do uszkodzeń przyczynili się lokalni mieszkańcy. Samoloty zostały zwiezione z Parciny przez Meusa do majątku Ciechanowskich celem oszacowania ich wartości do budowy i eksploatacji. Meusowi należy zawdzięczać uratowanie ich od złomowania. Jeden z samolotów służył jako zapas części do odbudowy drugiego z nich. To co z niego zostało harcerze sami wnieśli na Parcinę do modelarni, ponieważ był to wówczas magazynek sklejki lotniczej. Brał w tym udział właśnie J. Mędrek”.

Samolot został ukończony przed świętem 1 Maja 1951 r. 30 kwietnia, wieczorem, został ustawiony w centrum Sosnowca, na postumencie, przed dworcem kolejowym. I od tamtej chwili, przez wiele miesięcy cieszył oko mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego.

Co stało się z nim później ? Niestety nie wiadomo. Być może odpowiedź na to pytanie kiedyś się pojawi. Czy to w postaci komentarza pod niniejszym artykułem bądź jako osobny artykuł kogoś, komu uda się dotrzeć do brakującej wiedzy.

Zainteresowanych historią grodzieckiej szkoły szybowcowej i osobą Stanisława Meusa odsyłam do moich artykułów opublikowanych jakiś czas temu na portalu Klubu Zagłębiowskiego.

 

Zdjęcie prototypu samolotu Moeller 3V11 Sturmer przed wytwórnią w Hamburgu. 1939 r.

(Źródło: „Flugsport”, 1939, nr 10; Zbiory Kazimierza Rauchfleischa)

 

Zdjęcie ukazujące prace członków Ligi Lotniczej nad samolotem, który w 1951 r. stanął w centrum Sosnowca.

(Zbiory Stowarzyszenia Miłośników Starych Szybowców i Samolotów „Parcina”)

 

 

Zdjęcia samolotu (ustawionego w centrum Sosnowca) przygotowanego przez Stanisława Meusa i jego współpracowników. 1951 r.

(Źródło: Z dziejów kultury fizycznej w Sosnowcu, pod red. M. Ponczka, S. Witkowskiego, A. Fryca, Sosnowiec-Katowice 2012; „Skrzydła i Motor”, 1951 r.;„Żołnierz Polski”, 1951 r.; Zbiory Stowarzyszenia Miłośników Starych Szybowców i Samolotów „Parcina”)

 

Zdjęcie tytułowe przedstawia fragment powojennego dokumentu pochodzącego ze zbiorów Stowarzyszenia „Parcina”

Dariusz Majchrzak

 

Bibliografia (wybór):

  1. „Flugsport”, 1939, nr 10
  2. Materiały ze zbiorów Kazimierza Rauchfleischa
  3. „Technika Lotnicza i Astronautyczna”, 1983, nr 10
  4. Z dziejów kultury fizycznej w Sosnowcu, pod red. M. Ponczka, S. Witkowskiego, A. Fryca, Sosnowiec-Katowice 2012
  5. Zbiory Stowarzyszenia Miłośników Starych Szybowców i Samolotów „Parcina”

 

4 Comments

  1. dr Andrzej Morgała sosnowiczanin-„pogoniak” pisarz
    ,autorytet w sprawach historii lotnictwa polskiego
    (info o A.Morgale dostępne także w „google”)
    zmarł niedawno,pochowany na cm.komunalnym w Małobądzu
    (Będzin)tuż przy pomniku „Żołnierza Września 1939 Roku”
    Zawarty w artykule opis o budowaniu samolotu jest obszerniej
    opisany w książce A.Morgały „Ścieżki wśród chmur”
    strona 56 Pzdr .JoteS
    P.S. serdeczne podziękowania za kolejny tekst o
    Zagłębiu (tak trzymać !!!)
    P.S.2 (niestety nie wiem jak „tu”wkleić fot ??)

    Polubienie

  2. Dziękuję Panu za ten artykuł. Mój Tata Zbigniew Krawczyk był pasjonatem lotnictwa i wiem że właśnie pod koniec lat 40-tych/z początkiem 50-tych jako nastolatek należał do szkółki modelarskiej, w końcowym okresie chyba nawet brał udział w locie szybowcowym. Mam zeszyt Taty z notatkami z tego kursu, oraz cały rocznik czasopism lotniczych z lat 40-tych. Podejrzewam że opisane wydarzenie było dla niego wyjątkowe. Bardzo chciał zostać pilotem, ale dziadek nie zgodził by wybrał ścieżkę zawodową w tym kierunku. Pozdrawiam. Michalina

    Polubienie

  3. Miałem szczęście znać osobiście Pana Stanisława Meusa i Jego całą rodzinę. Szkoda, że nie mam kontaktu z Jego córką Marią i zięciem Jerzym.

    Polubienie

  4. Dziękuję Państwu za miłe słowa. Coś takiego daje motywację do dalszej pracy. Duże podziękowania należą się pomysłodawczyni portalu i autorce części tekstów czyli Annie Urgacz-Szczęsnej. To człowiek, który ma w sercu naszą małą ojczyznę i potrafi o niej świetnie pisać. Dziękuję też w tym miejscu wszystkim, dzięki którym mogły powstać moje teksty. Zależy mi na uratowaniu pamięci o przeszłości Zagłębia Dąbrowskiego i promowaniu wiedzy o nim. Zarówno wśród dorosłych jak i młodzieży. I to pomimo konsekwentnego oporu części lokalnej społeczności, która hołduje bogowi zwanemu egoizm.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s